Nic nie jest wystarczająco sławne i znane, żeby nie mogło zostać zakopane. Dziś jesteś królem, jutro Twoje kości lądują w laboratorium. Wczoraj byłaś jeszcze zwykłą belą w półziemiance, a dziś czyszczą Cię pędzlami i robią zdjęcia. Kiedyś posiadałeś bogactwa i sławę, a dziś jesteś anonimową kupą kości w jakimś zapomnianym przez Boga grobowcu w polu. Warto było? 

Czasem warto. Zwłaszcza jak jesteś dużym ośrodkiem osadniczym we wczesnym średniowieczu. Wtedy masz duże szanse, że nie tylko coś po Tobie zostanie ale też, że znajdzie się grupa takich, którzy za wszelką cenę będą chcieli wykopać to co historia zakopała. Jest tylko jedno ryzyko: że współczesna prawda o Tobie nie będzie tą samą prawdą sprzed setek lat. 

Zainteresowanie Wiślicą i jej historią rozpoczyna się jeszcze w XIX wieku. Jednak, jedna z najważniejszych decyzji dotyczących miasta została podjęta w roku 1921. Wtedy to bowiem, dzięki staraniom Józefa Żurowskiego teren grodziska został przejęty przez państwo polskie, co uratowało go od śmierci pod pługiem i broną. Co ciekawe Józef Żurowski posługiwał się herbem Leliwa. Musiał być więc spokrewniony ze Spytkami, może nawet dziadek opowiadał mu historie jego przodków na dobranoc.  

W Wiślicy rozpoczęto wykopki. Zamiast ziemniaków odsłaniano relikty murów, cmentarzyska i freski. Kopano na grodzisku, kopano w kolegiacie (A. Szyszko-Bohusz). Okazało się, że kopali nie tylko archeologowie. Podczas budowy stodoły i domu mieszkalnego w wiosce Gorysławice znaleziono kilka grobowców szkieletowych. Podczas prac nad siecią wodociągową dokopano się do reliktów niewielkiego jednonawowego kościoła romańskiego i kilku grobów. W międzyczasie kopano jeszcze na Placu Solnym. W sumie prowadzono prace na 8 stanowiskach w tym 2 wczesnośredniowiecznych grodziskach (“Na łąkach” i “Regia”). 


Uzyskano olbrzymią ilość nowych informacji. Zaczęto tworzyć hipotezy, wnioski, spierać się i weryfikować. Wczesnośredniowieczna Wiślica wychodziła spod ziemi. 

Podczas prac na grodzisku “Na łąkach” odkryto niewielką rogową oprawkę. Najprawdopodobniej była częścią małego noża lub sierpa. Najciekawsze jest jednak zdobienie: w najszerszym jej miejscu można zobaczyć fryz sześciu dziewczęcych popiersi interpretowanych jako wiły. Jako, że gród pełnił w X wieku rolę militarną, Zofia Wartołowska uznała iż przedmiot ten musiał pełnić rolę magiczną lub rytualną i był związany z wierzeniami pogańskimi. Czy współczesna interpretacja jest faktycznie prawdziwa czy może właściciel oprawki śmieje się z nas zza grobu?

 

Mimo prowadzonych na tym grodzisku badań, do dziś nie ma 100% pewności co do jego początków. Przyjmuje się jednak, że grodzisko powstało na przełomie X i XI wieku ale równie dobrze może to był strzał “kurą w płot”. Jego kres najprawdopodobniej stanowił czas potopu szwedzkiego. 

Nie lepiej jest w przypadku drugiego grodziska “Regia”. Niektórzy datują jego istnienie na wiek IX łącząc go z Państwem Wiślan i chrztem. Inni znów na przełom X i XI lub nawet XI i XII. Odkryto na nim relikty romańskich budowli: dwóch budynków (palatia?) oraz 2 rotund. Nie wiadomo jednak nawet czy stały tutaj w tym samym czasie. Jeśli faktycznie tak było to byle kto w nich nie przebywał. Nic dziwnego, Wiślica wówczas to nie była byle popierdółka. 

XIII wiek to dla Wiślicy i jej ówczesnych mieszkańców wiek najazdów i walki o wpływy pomiędzy piastowskimi książętami. W 1326 roku uzyskała prawa miejskie. W czasach Kazimierza Wielkiego miasto otoczono murem, wyznaczono nowy rynek i przebudowano sieć ulic. Zbudowano kolegiatę i być może zamek, którego śladów do dziś nie udało się odnaleźć. 

Najstarszym kościołem odkrytym na terenie Wiślicy jest ten z ulicy Batalionów Chłopskich pod wezwaniem św. Mikołaja.  Co do jego datowania panuje względna zgoda – powstał na przełomie XI i XII wieku. 

Zastrzeżenie budzi jego wezwanie, gdyż kościół został rozebrany w połowie XIII, a wiemy, że w źródłach jest wspominany również później. Co więcej Długosz pisał o nim jako o kościele drewnianym, a tymczasem jego apsyda została wykonana z kamienia ułożonego “w jodełkę” (opus spicatum) a kaplica grobowa w technice opus emplectum. 

Dziś kościół ten to jedynie relikty. Wiemy, że był bardzo mały. Miał tylko 6m długości. Do niego przylegała krypta grobowa, w której odkryto groby kobiece co już jest ciekawe. Co więcej 60 cm pod fundamentami kościoła odkryto misę. Wraz z przylegającymi pozostałościami miała tworzyć basen chrzcielny i być dowodem na masowy chrzest grubo przed umownym rokiem 966. Badania z roku 2000 wykluczyły taką możliwość. Misę datowano natomiast na drugą połowę wieku X. 

Inne relikty kościołów romańskich znajdują się w podziemiach dzisiejszej kolegiaty. To tam odkryto tzw “płytę orantów” – wyjątkowy zabytek sztuki romańskiej z drugiej połowy XII wieku. 

Wiślica prawa miejskie utraciła w 1870 roku. Odzyskała je 1 stycznia 2018 stając się jednocześnie najmniejszym miastem Polski (503 mieszkańców). Dokładnie rok później tytuł ten odebrał jej Opatowiec ustanawiając nowy rekord (338 mieszkańców). 

Prawdę o historii Wiślicy i jej mieszkańców odkrywamy dziesiątki lat. Do tej pory nie wiemy wszystkiego, a sporo z tego co wiemy, wiemy tylko “prawdopodobnie”. Nie znamy dokładnych losów wczesnośredniowiecznej Wiślicy, nie znamy losów nikogo z tych, którzy zostali pochowani na cmentarzyskach. Nie wiemy do czego służyła rogowa oprawka ani kto i dlaczego ukrył skarby monet. Nie wiemy też jaką rolę pełniła misa. Teoretycznie informacji mamy dużo, jednak nie na tyle żeby z całą pewnością móc powiedzieć “mamy Cię Wiślico, wiemy o Tobie wszystko!”

Literatura:

D. Górna – ” Drewniana zabudowa grodu wiślickiego”, „Światowit”, 1982, t. 35

Z. Wartołowska – “Oprawka rogowa z Wiślicy”, „Światowit”, 1962, t. 24

Z. Wartołowska – “Wyniki badań archeologicznych w Wiślicy”, Ochrona Zabytków 13/1-4 (48-51), 1960

N. Glińska – “Wiślica we wczesnym średniowieczu w świetle badań archeologicznych”, 2019

W. Gliński – “Wczesnośredniowieczne zausznice z czterema paciorkami z Wiślicy, Stan. Regia”, “Sprawozdania Archeologiczne T.51, 1999

E. Twarowska – “Cmentarzysko i kościół s. Marcina w Wiślicy”, “Światowit” 1982, t.35

J. Kalaga – “Wczesnośredniowieczne osadnictwo przy ul. Batalionów Chłopskich w Wiślicy”, “Światowit” 1986, t.36


Powiązane wpisy

Zostaw komentarz